to i owo

Od czasu do czasu napiszę coś od siebie albo zacytuję kogoś mądrego nie tylko nt sztuki. Dzisiaj na dobry początek cytat z książki Antoniego Moniuszki „Ciało sztuki”
  „Artysta przestaje uchodzić za rzemieślnika, od którego wymaga się sprawności ręki i wykonywania majstersztyków. Teraz, w wieku XX / już XXI /, ze szczególnym naciskiem mówi się, że artysta ma być intelektualistą. Według współczesnych wymagań ma on podjąć zadania, którymi obarczono uczonych, filozofów i poetów. Sztuką interesują się nie tylko krytycy, historycy i odbiorcy dzieł, lecz również lingwiści i futurolodzy – oni też włączyli się do szeregów krytyków.
  Tradycyjny malarz sztalugowy, rysownik, rzeźbiarz, stają wobec trudności nie do pokonania, bo wydaje się, że środki którymi dysponują, nie są właściwe, aby podołać tym wymaganiom. Fiasko tak wyolbrzymionego i narzuconego artyście programu jest nieuchronne i już rodzi frustrację, której wyrazem w teorii sztuki współczesnej jest pojęcie antysztuki„.

Wydaje się, na szczęście, że „popyt” na dobry warsztat i rzetelne podejście do tego co robi artysta nie słabnie, mimo zadęcia i piania z zachwytu nad awangardą. Niektórzy wolą mówić i pisać o tym co namalowali i jak należy to widzieć, a „rzemieślnik” w milczeniu przygląda się efektom swojej pracy.